środa, 8 kwietnia 2015

Moje wielkie "modowe" marzenie.

     Nie uważam swojego stylu za najlepszy w szkole, najlepszy wśród koleżanek, czy nawet godny uwagi. Określiłabym to jako pomieszanie casualu i stylu sportowego, czyli całkiem zwykły styl - zwykłej nastolatki. Moim marzeniem jest jednak osiągnąć coś, co skłaniałoby się raczej do stylu klasycznego.
     Uwielbiam biel, czerń i szarość i chciałabym, aby to one stanowiły przewagę mojej szafy. Jestem zakochana w outfitach będących ograniczonymi jedynie tymi dwoma, lub trzema kolorami, a także zaopatrzonymi w dobrze dobraną biżuterię. Inspirują mnie zdjęcia dziewczyn, które mają takie stylówki. Kilka z nich Wam tutaj wstawię. :)




     Uważam, że czerń jest dystyngowanym i eleganckim kolorem. Cierpię, bo jest go w mojej szafie bardzo mało. W połączeniu z bielą - czerń tworzy połączenie, które jest ponadczasowe i na każdym etapie postępującej mody będzie się w nią wpasowywać.
Mam nadzieję, że moja kolekcja tego typu ubrań w najbliższym czasie się powiększy i będę mogła spełnić swoje "marzenie".
Buźka :* 

   

wtorek, 7 kwietnia 2015

Filmy, z którymi wiążę wielkie nadzieje. :)






#1. Whiplash
Film o muzyce i z muzyką 
w roli głównej.
Jak mówią opinie, opowiada 
o życiu, walce i poświęceniu.
Każdy, wszędzie o nim trąbi... 
Cóż, postaram się sprawdzić, 
czy jest warty poświęcenia dwóch godzin.






#2. Warsaw by night
Nie ukrywam, że polskiemu filmowi 
ciężej jest mnie zachwycić. 
Zdecydowanie bardziej wolę zagraniczne 
produkcje i szybciej je do siebie dopuszczam.
Kiedy zobaczyłam opis filmu, stwierdziłam, 
że może warto spróbować.
I spróbuję, a jak już się dowiem, co sądzę,
to chętnie wam to powiem.






#3. Serena
Strata dziecka, zemsta, miłość.
Same ciężkie wątki. 
Obsada jednak sprawia, 
że coś ciągnie mnie do tej produkcji.
Idealny duet w rolach głównych:
piękna i zdolna Jennifer Lawrence
oraz przystojny i charyzmatyczny Bradley Cooper.
Czy podołają? Zobaczymy.









#4. Ze wszystkich sił
Niepełnosprawny nie oznacza gorszy.
Udowadnianie rodzicom, że jest się lepszym,
niż im się wydaje to problem wielu nastolatków.
Julien, ma jednak większe utrudnienie, 
dlatego zrobi coś, o co nikt by go nie posądził.
Chyba wybiorę się na ten film do kina.
"Po tym filmie chce się chcieć.
Chce się walczyć i kochać"







                                     #5. Love, Rosie
Kolejny głośny film.
Staniki latają, szał ciał. 
Naprawdę cenię sobie Lily Collins, 
dlatego też postanowiłam, że w najbliższej,
wolnej chwili oglądnę ten film. 
Przypuszczam, iż nie będę żałować. 










#6. Jak dogonić szczęście
Czy łatwo jest znaleźć definicję szczęścia?
Psychiatra poszukuje tego na całym świecie.
Lubię filmy przepełnione wartościami. 
Sprawdzę, czy ten również taki jest.



     Jest jeszcze cała, dość długa lista filmów, które czekają, aż kliknę przycisk "play", ale z moim ciągłym brakiem czasu może być ciężko. Obiecuję jednak, że jeśli zbiorę dość pokaźną liczbę filmów godnych polecenia, to z tym do Was tutaj przyjdę.
Buźka :*
 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Ty to nie on, a ona to nie Ty.

Tłum ludzi.
W tłumie ona, on i Ty.
Każde z was to człowiek.
Mają takie same koszulki.
Chociaż się nie znają.
Kupili je na dwóch przeciwnych końcach miasta.
Stwierdzili, że są świetne.
Biegniesz do sklepu kupić sobie taką samą, bo ktoś tak powiedział?
Zawsze tak robisz?
W każdej kwestii musisz wyglądać i zachowywać się jak inni?
Nie masz swojego zdania?
Nie potrafisz wykreować siebie na zupełnie odrębną jednostkę?
To się zmień, bo on to nie Ty, a Ty to nie ona.
Nikt nie wyśmieje Cię, jeżeli będziesz mieć własne zdanie, swój styl, gust muzyczny.
Bądź oryginalny.
Inność się ceni.





Ludzie zawodzą, muzyka nigdy.

     Muzyka, jako jedna z dziedzin sztuk pięknych towarzyszyła ludziom już od czasów prehistorycznych. Jak wiadomo, proste sekwencje łatwo jest wystukać nawet o blat stołu, a niewątpliwie rytm jest też elementem muzyki. Ludzie ileś tam milionów lat temu potrafili grać na muszlach, a teraz istnieje coś takiego jak cachon lub gitara elektryczna. Kto by wtedy o tym pomyślał. :)

     Mam niespełna 16 lat, a już od małego dziecka muzyka obijała się o moje uszy. Były to zarówno kołysanki śpiewane przez moją mamę, piosenki Arki Noego i te z Alicji w Krainie Czarów, których zawsze się bałam. Nie pamiętam, kiedy mój gust muzyczny zaczął się tak naprawdę kształtować, ale przez ostatnie dwa lata diametralnie ulega zmianie i według mnie - dopiero teraz "muzycznie dojrzewam".

     Istnieje ponad 220 różnych gatunków muzycznych. Gdyby człowiek chciał się mocno zagłębić w każdy z nich, za pewne zajęłoby mu to wiele lat świetlnych. Jestem jednak otwartym człowiekiem i jeżeli jakikolwiek gatunek muzyczny czymś zwróci moją uwagę to staram się mu poświęcić wystarczająco dużo czasu i zaznajomić się z jego przedstawicielami.

     Nie jestem w stanie umieścić tutaj wszystkich piosenek, z którymi wiążę jakieś wspomnienie, sentyment, ale do każdego z moich ulubionych gatunków muzycznych postaram się dać Wam choć kilka utworów, które może kogoś z Was ujmą, lub zainspirują.


FOLK:Gatunek ten jest mieszanką muzyki ludowej i rocka. Ma charakterystyczne brzmienie i często łatwo ją rozpoznać, bo wyróżnia się na tle innych gatunków.
Nie jest to może najnowsza piosenka, jaką Brathanki mają na swoim koncie, ale zauroczyła mnie ona swoją prostotą i lekkim brzmieniem.



Delikatne brzmienie kontrabasu i charakterystyczny głos wokalistki mówi sam do siebie i akurat do mnie przemawia.



Płyta "Zbacowanie" zachwyciła mnie tym, jak dobrze można połączyć muzykę ludową z elektroniczną. Uważam, że trafić może to do fanów zupełnie przeciwstawnych typów muzyki.



Cóż... nie można w kółko powtarzać tego samego, ale GolecuOrkiestra to akurat klasyk muzyki folkowej, a ta piosenka akurat u mnie króluje.



Mocne i mniej folkowe brzmienie, lecz bardzo dobrze zaaranżowane. Romantycy Lekkich Obyczajów, jak zwykle na wysokim poziomie. (A za podesłanie piosenki dziękuję mojej Mariolce Krejzolce.)


POEZJA ŚPIEWANA:Zaskoczeni? Bynajmniej nie macie powodu. Poezja śpiewana to nic innego jak wiersz, w formie ballady ze specjalnie zaaranżowaną do niego muzyką.

Stare Dobre Małżeństwo... nad tą formacją mogłabym rozwodzić się i pisać osobną notkę, ale myślę, że nie ma to narazie najmniejszego sensu. Mama mówiła "posłuchaj, nie będziesz żałować" i nie żałuję. Każde słowo i nuta są w punkt trafione i idealnie do siebie dopasowane, a ogólne brzmienie jest tak wciągające, że moja nauka bez ich płyty w radiu nie ma najmniejszego sensu.



Wielki człowiek- wielka muzyka. Poezja śpiewana bez Marka Grechuty nie byłaby zapewne tym samym gatunkiem muzycznym.



Niedawna zdobycz w "kolekcji" godnych szacunku artystów wykonujących utwory poezji śpiewanej. Naprawdę warte uwagi.


POP:
Muzyka typowo rozrywkowa, posiadająca jednak bardzo wiele różnych odłamów. Zawsze dobra do zrelaksowania się, a także do szalonego tańca z odkurzaczem w trakcie sprzątania. 

Piękne brzmienie gitary i ta przyprawiająca o drgawki, charakterystyczna chrypa znajomej z Barbadosu nadaje tej piosence naprawdę wiele wdzięku.



Kontrowersyjny teledysk, jeszcze bardziej kontrowersyjny tekst. Ale głos wokalisty sprawia, że utwór ten zwraca na siebie uwagę.



Francuski pop, to nadal pop. Indila i jej charyzmatyczny głos oraz barwna oprawa muzyczna mówią same za siebie.



Polski pop również znajdzie się na tej playliście. Jestem związana z tą piosenką i uwielbiam jej słuchać, mając zarówno świetny jak i totalnie zły humor. Wokaliście nie można odmówić świetnego głosu, a cała aranżacja jest dopracowana i zwraca na siebie uwagę.


REGGAE:
Jeden ze stylów muzyki rozrywkowej, biorący swój początek na Jamajce i zawdzięczający rozgłos Bobowi Marleyowi.
Nowa propozycja Bednarka może nie jest stricte zawarta w stylu reggae, ale słychać w niej znajome brzmienia i potrafi naprawdę zawrócić w głowie.



Zupełny klasyk. Jak we wszystkich poprzednich utworach, niczym Was nie zaskoczę. Urzeka swym tekstem i rytmicznością.



Nie tak stara produkcja, całkiem interesująca i motywująca do działania.



A w tej produkcji to ja jestem za-ko-cha-na-na-na.


ROCK:
Gatunek wywodzący się z kilku różnych stylów muzycznych i charakteryzująca się mocnym brzmieniem gitar, zarówno elektrycznych jak i basowych.



Ten sam zespół, a jaka diametralna zmiana. Mimo wszystko, jednak na happysad w moim serduchu miejsce zawsze się znajdzie, choćby mieli zacząć grać disco polo. 5 lat to w końcu szmat czasu. A co do kompozycji, to oceńcie sami.



Taki staroć, a wciąż robi na mnie to samo wrażenie, jak wtedy, gdy usłyszałam go po raz pierwszy.



Wilki... no cóż, z moim talentem do śpiewu to mogę jedynie sobie z nimi powyć.


SKA:
Czyli coś było jeszcze przed reggae..
Pierwsza zagrana przeze mnie na gitarze piosenka... Sentyment i miłość od pierwszych dźwięków.






Zdecydowanie moja największa miłość. Pogranicze ska, folku i ukraińskiej alternatywy. Najukochańsze rytmy, teksty i coś, czego słuchanie sprawia mi przyjemność i daje radość.


INNE: 
Oprócz wyżej wymienionych gatunków i utworów lubię też sobie czasem posłuchać muzyki klasycznej, dubstepu, czy  muzyki religijnej. 
Człowiek, dzięki któremu muzyka klasyczna stała się dla mnie czymś przyjemnym i satysfakcjonującym w słuchaniu. Hans Zimmer - każdy powinien znać to nazwisko, bo właśnie ten człowiek pokazuje, że muzyka bez słów może być czymś pięknym.



A tutaj zupełne przeciwieństwo... Przereklamowane? Z niekulturalnym tekstem? Owszem, ale jest w tym utworze coś, co mnie do niego ciągnie. Choć sama nie wiem co to jest.



Wyrażanie wiary pięknym śpiewem. Uwielbienie. Świadectwo.


     Myślę, że pokazując Wam, jak wielką muzyczną mieszankę wybuchową mam w głowie, mogę Was zainspirować do otwarcia się na nowe rzeczy. Niech to nie będzie tylko muzyka. Dajcie się zauroczyć!
     Buźka :*

czwartek, 2 kwietnia 2015

Świat cierpi na deficyt prawdziwych mężczyzn.

   Ideał mężczyzny? Cóż, wysoki brunet o ciemnych oczach. Posiadający niski głos i dość dobrze zbudowany. Miły, z poczuciem humoru. Taki, który potrafiłby mnie obronić. Mający swoje zdanie. Umiejący nawet w dzisiejszych czasach być gentlemanem. Ha, za dużo wymagam.

   XXI wiek. Czas dresów pakujących na siłowni i chłopaków w rurkach. Nie jestem człowiekiem generalizującym ludzi i pochopnie ich
oceniającym, ale zadbanych i mądrych facetów w dzisiejszych czasach jest mało. Dlaczego stanowi to problem? Cóż, większość inteligentnych dziewczyn marzy o księciu z bajki. Najlepiej takim na białym koniu i z różą w zębach.

 

O mężczyźnie, który usłałby ich monotonne życie różami. 
O mężczyźnie, który da im poczucie bezpieczeństwa.
O mężczyźnie, który będzie je traktował jak księżniczki. 
O mężczyźnie, który godnie by się w stosunku do nich zachowywał.
O mężczyźnie, który zaakceptowałby ich wady. 
O mężczyźnie, który nie tylko by wyglądał, ale i miał coś w swojej głowie.
Nawet im się nie dziwię. Każda z nas, chciałaby być dla swojego chłopaka księżniczką. 

   Lecz w dzisiejszych czasach prawdziwego mężczyzny to ze świecą szukać. Nasz świat obfituje w młodych chłopców noszących rurki. Może i nie byłoby w tym nic złego. Ale oni spędzają czasem więcej czasu przed lustrem, niż naprawdę bardzo zadbane kobiety. Nie rozumiem idei takiego ubioru. Nie to, że nie popieram, lecz po prostu nie jest to typ chłopaka, który by mnie interesował. 
   A może dres? Jasne, że mam takie dni, kiedy lubię pochodzić sobie w dresie. Ale posiadać chłopaka, dla którego dres jest jedynym możliwym zestawem ubrań? No cóż, trzy razy nie.


   Nie jestem księżniczką, ale chciałabym normalnie ubranego, dobrze wyglądającego i inteligentnego mężczyznę. Nic więcej.  



Trzymajcie się, buźka :*